Tag Archive for kopalnie

Prywatyzować, nie-prywatyzować – czyli co się dzieje w państwie polskim.

konin

Na forach internetowych „rozmnaża się” ostatnio wpis alarmujący o planach prywatyzacji  dwóch kopalni węgla brunatnego.

„UWAGA !!! Chcą sprywatyzować dwie potężne kopalnie zatrudniające 5 tyś osób ( KWB ADAMÓW , KWB KLECZEW ) które przynoszą olbrzymie zyski skarbowi państwa. Najpierw chcą je złączyć z PAK SERWISEM a później sprzedać Vattenfalowi za śmieszne pieniądze, oczywiście już podzielone pod stołem. Po prywatyzacji ogłosili 50% redukcje zatrudnienia czyli ok 2,5 tyś ludzi na bruk z okolic Konina i Turka ! Pomóżcie bo nawet regionalna prasa milczy bo jest opłacana przez te spółki ! Po tej sprzedaży 2 największa energetyczna spółka państwowa przejdzie w ręce obcego kraju ! Przyklejajcie to proszę na różne fora, nagłaśniajcie , może GP się zajmie tematem, bo my nie rozumiemy dlaczego sprzedawać firmy dające całym rodzinom pracę ale i potężne zyski skarbowi państwa ( roczny przychód obu kopalni 700 milionów złotych !”

 Gdyby to się okazało prawdą mielibyśmy do czynienia z kolejną kuriozalną sytuacją, gdy w ramach PRYWATYZACJI () sprzedajemy przedsiębiorstwo innemu (niż polskie) państwu. W tym wypadku byłoby to państwo szwedzkie, które w całości jest właścicielem Vattenfal’a. Po pierwsze nazywajmy rzeczy po imieniu – to NIE będzie prywatyzacja. Po drugie jaki jest sens sprzedawania przedsiębiorstwa, które jest rentowne? To tak jakby sprzedać samochód na chodzie po to, żeby za otrzymane pieniądze jeździć taksówkami.

Bardzo proszę wszystkich o nagłośnienie tej sprawy jeszcze teraz. Czasami rząd opamiętuje się, gdy widzi, że społeczeństwo jest w stanie się przeciwstawić (przykłady: ACTA, próba sprzedaży Lotosu). W mediach ten temat pojawi się dopiero, gdy rząd ogłosi „negocjacje” w sprawie „prywatyzacji”. Gdy sprawy zajdą za daleko nawet rejtanowskie rozdarcie koszuli i rzucenie się na podłogę nie pomoże. Działajmy póki nie jest za późno. Przesłanie tej wiadomości znajomym może być wysiłkiem emocjonalnym – zdaję sobie z tego sprawę, bo patriotyzm nie jest teraz modny, trendy ani jazzy. Ale przecież nie chodzi o machanie szablą na koniu tylko o (po)nowoczesne wklejenie linka – damy radę prawda? :)

Czy Polska wygra grę w gaz łupkowy?

gaz

Czy posiadanie zasobów naturalnych zawsze przyczynia się do wyższego poziomu życia mieszkańców kraju? Niekoniecznie. Arabia Saudyjska czy Bahrajn zyski ze sprzedaży ropy dystrybuują tak, że poziom życia w krajach jest stosunkowo wysoki. Kiedy jednak przyjrzymy się chociażby Rosji to tam państwo dochody ze sprzedaży surowców przeznacza głównie na utrzymanie statusu imperium (czyli np.: na zbrojenia). Przypadek rosyjski i tak jest przyzwoity, gdy porównamy go do kolonialnego (nadal) wyzysku krajów afrykańskich, gdzie głównymi beneficjentami wydobycia są korporacje z Zachodu lub Chin.

Pytanie o to jak gospodarować surowcami naturalnymi jest obecnie bardzo ważne dla Polski w związku z perspektywami wydobycia gazu łupkowego. Wokół poszukiwań prowadzonych przez polskie i zagraniczne firmy na naszym terytorium rośnie napięcie. Pojawiły się już głosy o szkodliwości technologii wydobycia „łupków” dla środowiska. Wygląda to na klasyczny przypadek eko-terroryzmu. Następne Komisja Europejska „czepia” się polskich rozwiązań prawnych dotyczących przyznawania koncesji na poszukiwania i wydobycie. Przepisy unijne wymagają ogłoszenia przetargu podczas gdy przepisy polskie premiują firmy, które już prowadziły poszukiwania na danym terenie. Czy to krok do tego, żeby ten intratny kawałek tortu w większym stopniu mogły obsługiwać firmy nie-polskie?

I jednocześnie na jednym z portali gospodarczych pojawia się informacja, że być może Niemcy rozpoczną wydobycie gazu łupkowego szybciej niż Polska. Takie zdanie wyraził Kevin Biddle, dyrektor ds. wydobycia, ExxonMobile – firmy będącej w ścisłej czołówce poszukiwań gazu łupkowego w Europie. Jak w każdym biznesie i w wydobyciu gazu łupkowego będą premie za pierwszeństwo. Ci, którzy wystartują jako pierwsi mogą potem czerpać korzyści ze szkoleń czy sprzedaży technologii. Poza tym bez względu na to ile tego gazu wydobędą firmy w Niemczech, potem będą mogły w ofercie przetargowej w Polsce wpisać „doświadczenie w wydobyciu gazu łupkowego”, którego nie będą miały PGNiG czy Orlen.

Ratujmy polskie bogactwa naturalne

gas2

Poniżej prezentuję artykuł Adam Bednarczyka: Ratujmy polskie bogactwa naturalne, opublikowany pierwotnie na Nowym Ekranie (09.11.2011). Otrzymaliśmy zgodę od redakcji  na przedruk tego materiału, co czynimy, ponieważ dostarcza on porażającej wiedzy, na temat braku patriotyzmu gospodarczego, który każdego z nas, obywateli RP naraża na tysiące złotych strat, poprzez groszowe pozwolenia na wydobycie surowców mineralnych w Polsce przez zagraniczne firmy. Artykuł ten nawiązuje do dyskusji o gazie łupkowym, którą rozpoczęliśmy w poprzednich wpisach. Zapraszamy do (smutnej) lektury, refleksji i dyskusji, a także działań:

 

Rząd udziela koncesji na poszukiwanie i wydobywanie bogactw naturalnych w Polsce. Jednej z nich – dotyczącej wydobywania ropy naftowej w Bieszczadach – chciałbym poświęcić więcej uwagi.

 

Adam Bednarczyk

Informacja o tej eksploatacji ukazała się w amerykańskiej edycji Reutersa w dniu 8 lipca 2010 roku. Dotyczy ona licencji na wydobywanie ropy naftowej na powierzchni około 35,000 kilometrów kwadratowych w Bieszczadach. EuroGas posiadający swoje biura we Frankfurcie i Hamburgu poinformował, że rozpocznie wiercenie pierwszych otworów do wydobywania ropy naftowej na obszarze o powierzchni około 3500 kilometrów kwadratowych co stanowi około 10% obszaru koncesyjnego. Partnerami wydobycia ropy naftowej w tej udzielonej licencji są PGNiG SA (51%), Aurelian Oil @ Gas Plc (25%) oraz Eurogas (24%), przy czym w licencji PGNiG SA udział Rządu R.P. wynosi 72.42% a pozostała część udziału PGNiG SA posiadają akcjonariusze prywatni. W odniesieniu do całości udział Rządu R.P. wynosi około 36.93% a osoby fizyczne krajowe i zagraniczne posiadają 63.07%.

 

680 milionów baryłek

Miejsce odwiertów zostało wybrane po intensywnych badaniach sejsmicznych przeprowadzonych w latach 2008 i w 2009. W wyniku tych poszukiwań tylko z jednego zbiornika na tym terenie Eurogas spodziewa się wydobyć około 100,000,000 baryłek ropy naftowej (jedna baryłka – około 159 litrów). Czas wiercenia jednego otworu wynosi około od dwóch do trzech miesięcy. Na podstawie badań sejsmicznych geolodzy nie mają wątpliwości, że na terenie tych 3500 kilometrów kwadratowych znajduje się więcej niż 680,000,000 baryłek ropy naftowej. Pozostała część tego obszaru koncesyjnego jest również roponośna.

 

Mniej niż 5 procent

Zastanówmy się jaką wartość posiada odkryte złoże. Załóżmy, że cena baryłki ropy wynosi około 110 USD. Te 680 mln baryłek ropy po wydobyciu będzie miało na rynku wartość około 74.8 mld USD. Jaką wartość ta suma będzie miała dla obywateli R.P. to jest tych, którzy byli właścicielami tego złoża w całości. Obecny rząd – jeśli wierzyć informacji podanej przez Telewizję Trwam udziela koncesji na wydobycie bogactw naturalnych albo dokładniej sprzedaje bogactwa naturalne w złożach za 5% ich wartości. Moim zdaniem, realna suma uzyskana ze sprzedaży licencji na wydobycie jest jeszcze niższa niż 5%, ponieważ firmy które wykupiły licencje korzystają z polskich dróg, niszczą środowisko naturalne, uprawy, dezorganizują życie społeczne w rejonie w którym dokonują budowy kopalni czy też otworów wiertniczych. Bez znajomości dokładnych danych podających warunki kontraktu z Aurelian Oil @ Gas Plc (25%) oraz Eurogas (24%) nie można dokonać dokładnej analizy finansowej.

Przy założeniu równomiernego rozkładu ropy na całej powierzchni udzielonej koncesji wydobycie wyniesie 6.8 miliarda baryłek ropy naftowej o wartości 748 miliardów dolarów. Sprzedaż 63% wydobytej ropy spółkom zagranicznym i osobom prywatnym za 5% wartości przyniesie stratę dla skarbu państwa i społeczeństwa wynoszącą 400 miliardów dolarów amerykańskich to jest około 10,000 dolarów amerykańskich albo około 30,000 złotych na każdego z mieszkańców R.P.

 

Dziwi mnie brak chęci wykorzystania przez rząd R.P. rozwiazań, które byłyby dla obywateli tego kraju najkorzystniejsze. Na świecie istnieją setki jeśli nie tysiace firm, ktore specjalizują sie w poszukiwaniach złóż mineralnych i które oczekują na uzyskanie zlecenia na poszukiwania. Pewna firma z Texasu w USA za znalezione złoże domaga sie 20% zawartości złoża. Dochód skarbu R.P. byłby jeszcze wyższy w przypadku zaangażowania zarówno do poszukiwań jak i wydobycia ropy naftowej polskich firm.

 

Bez wiedzy społeczeństwa

Z danych Ministerstwa Środowiska wynika że do dnia 1 lutego 2009 wydano: 68 koncesji na wydobywanie torfu, wód leczniczych i termalnych, 16 koncesji na wydobycie rud: cynku, ołowiu, miedzi oraz siarki i soli. Dodatkowo wydano 60 koncesji na wydobycie węgla kamiennego, 14 koncesji na wydobycie węgla brunatnego i 227 koncesji na wydobycie gazu ziemnego i ropy naftowej.

Razem stanowi to 394 koncesje na wydobywanie surowców mineralnych w Polsce.

W moim przekonaniu rząd R.P przekracza swoje uprawnienia sprzedając bogactwa mineralne. Oferowanie złóż mineralnych za 5% ich wartości jest moim zdaniem karygodne. Tym bardziej, że te transakcje podobnie jak wyprzedaż zakładów przemysłowych, odbywa się również bez konsultacji ze społeczeństwem.

 

Swoje wątpliwości umieściłem w piśmie dostarczonym w dniu 27 czerwca 2011 r do Trybunału Stanu:

 

Zwracam się do Trybunału Stanu o wprowadzenie zakazu udzielania koncesji przez Rząd Rzeczypospolitej Polskiej na wydobywanie kopalin do czasu uzyskania przez Rząd R.P. społecznej akceptacji na wydawanie tych koncesji przez właścicieli złóż to jest obywateli R.P. na warunkach podyktowanych przez właścicieli.

Udzielanie koncesji na wydobywanie kopalin jest równoznaczne ze sprzedażą tych kopalin. Z definicji – sprzedaż- jest transakcją pomiędzy właścicielem a nabywcą. Właścicielami bogactw naturalnych w Polsce są wszyscy obywatele Polski. Społeczeństwo polskie nie było i nie jest informowane o ich sprzedaży jak również o warunkach tej sprzedaży. Rząd R.P. nie uzyskał od społeczeństwa polskiego prawa do sprzedaży polskich bogactw naturalnych. W moim przekonaniu rząd R.P. przekracza swoje uprawnienia dokonując sprzedaży tych bogactw naturalnych.

 

Z przeglądu prasowego dowiedziałem się, na rynkach światowych złoża do eksploatacji są sprzedawane w zakresie od 20% do 80% ich wartości. Nasze bogactwa naturalne są sprzedawane za 5% wartości złóż (Telewizja Trwam). To nie jest racjonalne sprzedawanie. Sprzedawanie bogactw naturalnych za pięć procent ich wartości jest znacznie bliżej rozdawania tych bogactw naturalnych niż ich racjonalnego sprzedawania. Zwracam się do Trybunału Stanu o pilne rozpatrzenie mojego wniosku. Istnieje niebezpieczeństwo, że do zakończenia obecnej kadencji Rządu R.P. może zostać dokonana wyprzedaż większości naszych bogactw naturalnych na bardzo niekorzystnych dla nas warunkach.

Z poważaniem,

mgr inż. Adam Bednarczyk

 

 

Odpowiedź Trybunału Stanu

TRYBUNAŁ STANU Warszawa, dnia 18 sierpnia 2011 r.

TS 052-22/11

 

Szanowny Panie,

Odpowiadając na Pana pismo z dnia 23 czerwca 2011 adresowane do Trybunału Stanu, uprzejmie wyjaśniam, że sprawy w nim poruszone nie należą do właściwości Trybunału Stanu, który orzeka o odpowiedzialności konstytucyjnej osób zajmujących najwyższe stanowiska państwowe, wyłącznie na podstawie uchwały Sejmu RP (ustawa z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu – jednolity tekst – Dz.U. z 2002 r., Nr 101, poz.925).

Ustawa ta nie przewiduje składania wniosków przez osoby prywatne.

Wobec powyższego pismo Pana pozostaje bez dalszego biegu.

Za Sekretariat Trybunału Stanu

(Pieczęć) Dyrektor

Biura Organizacyjnego

w Sądzie Najwyższym

Krzysztof Śledziewski

 

W Gazecie Finansowej w ubiegłym roku w dniu 16 kwietnia pojawiła się informacja o sprzedaży polskich łupków za mniej niż 1% ich wartości złoża, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych stawki za eksploatację takich złóż wynoszą 20% wartości złoża. W dniu 21 kwietnia ubiegłego roku złożyłem pisemne protesty do Marszałka Senatu R.P. Pana Bogdana Borusewicza oraz Marszałka Sejmu/p.o. Prezydenta R.P. Pana Bronisława Komorowskiego przeciw tej transakcji z sugestią o jej anulowanie. Niestety do dnia dzisiejszego nie otrzymałem odpowiedzi.

 

W Internecie znalazłem, że Norwegowie sprzedawali swoje podmorskie złoża ropy naftowej za 70% ich wartości.

 

W czerwcu ubiegłego roku dokonałem zgłoszenia patentowego na wynalazek pt: Technologia pozyskiwania węglowodorów z podziemnych złóż poprzez podgrzewanie złoża i dotyczącego eksploatacji łupków gazowych.W publikatorach na kilka miesięcy zarówno przed moim zgłoszeniem jak i po moim zgłoszeniu pojawiały się artykuły o konieczności sprzedaży polskich łupków dlatego, że Polacy nie potrafią ich wykorzystywać. Próbowałem dokonać sprostowania tych informacji przynajmniej poprzez krótką notatkę o moim zgłoszeniu patentowym. Zwracałem się do wielu wielkonakładowych dzienników jak i stacji telewizyjnych. Niestety pełna blokada. Jedynie tylko w niskonakładowym tygodniku Nasza Polska w udało mi się umieścić krótki artykuł.

 

Obywatele Polski oczekują od swojego Rządu działań w interesie R.P. z podaniem pełnych informacji dotyczących: uzasadnienia sprzedaży, nazwy sprzedanych obiektów lub bogactw mineralnych, cen i rynkowej wartości tych obiektów. Społeczeństwo jako właściciel majątku narodowego poniża się gdy prosi wynajętego przez siebie administratora to jest Rząd R.P. o zaniechanie sprzedaży pewnych obiektów jak i o informowania o stanie finansowym państwa.

 

Ograniczenie dostępu do informacji

Uzyskanie pełnych informacji o transakcjach Rządu R.P. jest znacznie utrudnione od momentu podpisania przez Prezydenta R.P. Pana Bronisława Komorowskiego w dniu 2011-09-26 nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej. Nowelizacja została uchwalona przez posłów z Klubów PJN, PO, PSL i SLD (dane z Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych Sejmu, druk 4555-A). Zdaniem posłów sprzeciwiających się wprowadzeniu tej nowelizacji, nowelizacja do ustawy o dostępie do informacji publicznej spowodowała, że Polacy nie mają dostępu do informacji i nie mogą patrzeć na ręce rządzących. Polacy nie będą wiedzieć , co się dzieje w poszczególnych resortach i ministerstwach. Poseł Jarosław Kaczyński przyrzekł dokonać zmiany tej znowelizowanej ustawy na ustawę w pełni demokratyczną, jeśli PIS wygra wybory.

 

Walka o duże pieniądze

Do 1 lutego 2009 roku sprzedano nasze bogactwa naturalne poprzez udzielenie 394 koncesji na wydobycie. Wrócę jeszcze do licencji na wydobycie ropy naftowej w Bieszczadach. Ta licencja oznacza, że tracimy tam 400 miliardów dolarów to jest 10,000 dolarów na osobę. Dokładniej zająłem się tylko jedną koncesją. Pozostały jeszcze do przeanalizowania 393 koncesje. Jeśli te koncesje na wydobycie bazują na 5% odpłatności w odniesieniu do wartości złoża, to przy wszystkich 394 koncesjach można się spodziewać strat dla skarbu państwa i społeczeństwa rzędu wielu tysięcy miliardów dolarów a może nawet i więcej. Tylko ta jedna koncesja w Bieszczadach oznacza, że oddajemy w obce ręce około 8% powierzchni kraju. Do chwili obecnej sądzę, że liczba udzielonych koncesji na wydobycie jest znacznie wyższa. W wyżej wymienionym spisie koncesji nie było podanych koncesji na wydobycie pierwiastków ziem rzadkich. Niektóre z tych pierwiastków osiągają ceny porównywalne z ceną złota jeśli są sprzedawane w stanie surowym t.j. w postaci sztabek. W wyrobach ich cena przekracza kilkunastokrotnie ceny złota. Duże zasoby tych pierwiastków znajdują się w województwie Suwalskiem. Jeśli obecny Rząd R.P. dokonał sprzedaży tych pierwiastków ziem rzadkich to byłoby to olbrzymią dodatkową stratą dla naszego skarbu państwa i obywateli. Nie można wykluczyć, że wartość pokładów tych pierwiastków ziem rzadkich w Polsce może przekraczać wartość bogactw naturalnych w udzielonych już 394 licencjach. Dokładniejszą analizę strat dotyczącą złoża ropy w Bieszczadach można znaleźć na stronie <wiernipolsce.pl>. Również pod ten adres bardzo proszę o kierowanie uwag i propozycji co należy zrobić ażeby odzyskać utracone bogactwa naturalne.

 

Adam Bednarczyk

(kliknij w poniższe zdjęcie:)

 

Gaz łupkowy – nadzieja czy przekleństwo?

Wydaje się, że wstępne informacje napływające na temat ilości złóż gazu łupkowego w Polsce są niesłychanie optymistyczne. Jak piszą media (niezalezna.pl 14.10.2011):

Eksploatacja złóż gazu łupkowego znajdujących się na terenie Polski to olbrzymia szansa dla naszego kraju – szansa, jaka trafia się raz na setki lat. To klucz do realnego zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski i solidnego wzmocnienia polskiej gospodarki. Zgodnie z ogłoszonymi w kwietniu br. szacunkami amerykańskiej Agencji ds. Energii, na terenie Rzeczypospolitej może znajdować się nawet 5,3 bln metrów sześciennych możliwego do eksploatacji gazu łupkowego. Ta ilość, zgodnie z wyliczeniami ekspertów, zaspokoi nasze potrzeby surowcowe na najbliższe trzysta lat. Co więcej, z importera rosyjskiego gazu możemy stać się eksporterem własnego gazu niekonwencjonalnego.

Pytanie, które się w tym kontekście nasuwa, brzmi:

czy Polska pójdzie drogą Nigerii, czy drogą Norwegii?

Pierwszemu z tych krajów bogate złoża surowców energetycznych przyniosły wojny i przekleństwo. Drugi z krajów dzięki gazowi i ropie awansował z biednego i egzotycznego krewnego do grona niezależnych i bogatych państw.

Śmiem twierdzić, że tym co zdecydowało o różnicy w efekcie, był nie tylko kontekst oraz ingerencja zewnętrznych podmiotów w sprawy Nigerii. Uważam, że czynnikiem decydującym był poziom patriotyzmu gospodarczego, który spowodował, że Norwegia nie oddała swoich surowców pod obcą kontrolę, tylko kierując się zdrowym narodowym egoizmem, zaczęła konsumować zyski głównie samemu.

Wraz z informacjami o dużych złożach gazu łupkowego pojawiły się pogłoski, że podział dostępu do złóż jest bardzo niekorzystny dla Polski, czyli że grozi nam raczej pokojowy, ale jednak raczej wariant nigeryjski niż norweski.

Jak jest naprawdę, tego jeszcze nie wiem Zachęcam każdego, kto ma wiedzę na ten temat i argumenty, żeby podzielił się tutaj z nami.

Tymczasem trwają w europarlamencie tarcia grup lobbingowych na rzecz zakazu poszukiwań i wydobycia gazu łupkowego na terenie UE. W wypadku, gdybyśmy mieli być ograbieni w stylu nigeryjskim, może to i lepiej, jeśliby zakazano wydobycia (gaz się nie przeterminuje, UE ma coraz większą szansę się przeterminować).

Jeśli ktoś uważa, że wydobycie gazu łupkowego nie będzie miało w Polsce charakteru „nigeryjskiego” (swoją drogą współczuję i życzę dobrze narodowi nigeryjskiemu), to może poprzeć apel do europarlamentu o nieblokowanie wydobycia, sformułowany przez PGNiG:

www.plomiennadziei.eu

oraz poczytać, co PGNiG na ten temat pisze na Polskiej Platformie Prac Rozwojowych dla Gazu Niekonwencjonalnego:

www.3prgn.pl/3prgn/

W jakiej mierze platforma ta jest polska oraz w jakiej mierze możemy my, Polacy mieć z tego korzyść – powtórzę – tego nie wiem. Proponuję więc wspólne drążenie tego tematu na patriotyzmieekonomicznym.pl. Sprawa bowiem idzie o ogromną stawkę naszej przyszłości.