Tag Archive for Gazeta Wyborcza

Gazeta Wyborcza broni szowinizmu gospodarczego? Musi być źle

Polski pieniądz

W internetowej Gazecie Wyborczej opublikowano niedawno artykuł zatytułowany  Kupuj polskie. W obronie gospodarczego szowinizmu (20.09.2012, Piotr Miączyński, Leszek Kostrzewski).

Główną tezę artykułu formułują sami autorzy:

Jeśli chcemy być bogaci, a w rozwoju gonić Niemcy, powinniśmy, stojąc w sklepie, wybierać produkty robione przez polskie firmy. To się opłaci.

W dalszej kolejności opisują zaś praktyki krajów tzw. bogatego Zachodu. Np. brytyjskiego ministra ds. biznesu, który mówi:

Londyn powinien przestać się martwić unijnymi przepisami odnoszącymi się do konkurencji, które zabraniają faworyzowania własnego przemysłu. Bo przemysł, żeby odnieść sukces w dłuższej perspektywie, potrzebuje wsparcia rządu

Ten sposób myślenia nie jest odosobniony. Wg artykułu (obserwacje to potwierdzają) podobnie myślą i działają rządy Niemiec, Francji i innych państw. Nie jest to zresztą nowa praktyka. Nowe jest natomiast coraz jawniejsze mówienie o tych sprawach. Musi być naprawdę źle, skoro najbogatsi się z tym nie kryją.

Czy podobnie myślą polscy politycy: rostowscy, sikorscy? Można by złośliwie odpowiedzieć: podobnie, też chcą, żeby Niemcy, Francja i Anglia były bogate.

Jednak wielu Polakom – karmionym kosmopolityczną zasłoną dymną – dopiero kontakt z praktykami zagranicznymi dał prawdziwy obraz sytuacji:

Z tym sposobem myślenia zetknęła się każda polska firma, która zaczęła inwestować za granicą. Kiedy rodzima spółka chce dostarczać towar do francuskich sklepów, kontrahent zmuszą ją, aby korzystała z francuskiej firmy transportowej, mimo że ta z Polski jest tańsza. Gdy chce działać w Niemczech, jej pracownicy muszą jeździć niemieckimi samochodami. Inaczej mają problemy ze znalezieniem klientów.

Co więcej są polscy biznesmeni, którzy zaczynają propagować podobne praktyki w Polsce, również w sposób jawny:

Do podobnego sposobu myślenia w Polsce zachęca Adam Góral, szef komputerowego giganta Asseco. Polskie firmy powinny się wspierać. Jeżeli ubezpieczenie, to w PZU. Konto, lokata czy kredyt – w PKO BP. A jeśli niemiecka czy amerykańska spółka daje lepsze warunki? – Wtedy idziesz do PZU czy PKO BP i mówisz, że dostałeś lepszą ofertę. Niech ją przebiją – odpowiadał niedawno Góral.

Nie chodzi więc już o to, żeby kupować produkty i usługi wyprodukowane w Polsce.  Chodzi o to, żeby były wyprodukowane w Polsce i przez polskie firmy, wtedy jak najwięcej pieniędzy wpływa do naszego wspólnego krwiobiegu.

Autorzy idą dalej, nie tylko patriotyzm konsumencki, ale również patriotyzm gospodarczy zaczyna mieć znaczenie:

Twój pieniądz. Dobry pieniądz.

Czy powinniśmy uważniej patrzeć na kraj pochodzenia produktu? Owszem. Czy urzędnicy przy rozstrzyganiu przetargów powinni mieć w tyle głowy – przy równorzędnych ofertach – skąd pochodzi dana firma? Tak. Czy państwo powinno więcej wydawać na badania i rozwój, aby wspomóc firmy? Tak, ale to samo powinni robić nasi przedsiębiorcy.

Nie jest dobrze nurzać się w złośliwościach. Jednak oddajmy złośliwcom jeszcze raz głos. Otóż niektórzy z nich mówią, że ponieważ i w Gazecie Wyborczej (spółka Agora) nie jest najlepiej z biznesowego punktu widzenia, więc i tam zaczynamy znajdować głosy rozsądku.

Niegdyś „patriotyzm był jak rasizm” (w tym tonie pisał w GW jeden z publicystów). Dzisiaj trzeba już bronić szowinizmu…

Nie, nie trzeba być szowinistą. Wystarczy zdrowy patriotyzm ekonomiczny, czyli postawa, która zbudowała bogactwo krajów bogatej Północy.

Konsekwentny patriotyzm ekonomiczny realizowany między innymi poprzez pokazywanie jak mój prywatny interes i dobrobyt jest powiązany z dobrobytem i interesem mojego państwa, społeczeństwa, narodu.  To takie oczywiste, a dla niektórych tak trudne…