Włoska klątwa i rosyjskie przekleństwo

Przegląd informacji dnia pod kątem patriotyzmu ekonomicznego

Przegląd informacji dnia pod kątem patriotyzmu ekonomicznego (2012-09-21)

Dziś pojawiają się dwie niezwykle ważne dla polskiej gospodarki informacje.

Pierwsza dotyczy niekorzystnych działań banku PeKaO S.A. (ten z żubrem) wobec polskich przedsiębiorstw. Jak podaje portal rp.pl bank ten przyczynił się już do upadku budowlanych PBG i Hydrobudowy, supermarketów Bomi a także polskich stoczni i fabryki makaronów Malma.

Wcześniej pisano o tym, że w tym ostatnim przypadku chodziło o wycięcie konkurencji produkującej makarony do spaghetti, konkurencji dla włoskich importerów, którzy nie dawali sobie rady na polskim rynku, bo wyroby Malmy były równie dobre a dużo tańsze. Tym razem Rp.pl pisze o Polimexie, dużej firmie realizującej inwestycje energetyczne. A wiadomo, że w Polsce będzie można na tym niedługo zarobić. Nasza infrastruktura wymaga szybkiej modernizacji inaczej cofniemy się do wieku XIX. Czyżby jakiś powiązany z UniCredit (włoski właściciel PeKaO) podmiot budowlany zasadzał się na te kontrakty? Tym razem interwencja Ministerstwa Skarbu zapobiegła upadłości i fakt ten jest zdaniem analityków korzystny dla wszystkich wierzycieli.

Dla mnie sprawa potwierdza tylko fakt, że nie powinniśmy oddawać większości polskich banków w obce ręce – już lepiej, gdyby pozostały państwowe. Na razie jedyne, co mogę postulować to żeby posiadacze kont w banku z Żubrem przenieśli je do PKO Bank Polski (nadal polski), Kas Stefczyka, SKOKów lub banków spółdzielczych (wszystkie są w polskich rękach).

Druga informacja (przytaczam za niezalezna.pl, bo tu znalazłem najwartościowszą relację) dotyczy decyzji KE o wszczęciu postępowania antymonopolowego wobec Gazpromu. Mowa jest tam też o tym, że monopol Gazpromu zaczyna też przeszkadzać Amerykanom.

Uświadamianie społeczeństwu europejskiemu, że dystrybucja gazu na kontynencie jest w rękach państwowego koncernu rosyjskiego powinno pozytywnie wpływać na stosunek do wydobywania łupków. Jak na razie kontratak Rosjan (za pomocą Francji) daje im jeden punkt, bo niektórzy popadli w ekologiczną histerię (w tym niestety nasz prezydent). Przy okazji wyszło na jaw, że Kreml (czyli władza polityczna Rosji) zarządza Gazpromem już bez przykrywki – prezesi koncernu muszą „spowiadać” się na dywaniku u Putina ze wszystkich renegocjowanych z Zachodnimi partnerami umów.

Ja mam nadzieję, że to początek końca energetycznego szantażu Rosji wobec Bałtów, Polaków i Ukraińców.

Comments are closed.