Przetarg na śmigłowce dla Wojska Polskiego

sokol

Dziś najważniejszą informację dotyczącą polskiej gospodarki podaje Rzeczpospolita: Wojsko Polskie kupi w najbliższym czasie helikoptery za około 10 mld złotych. To największy wojskowy kontrakt od czasów F-16. Warto do tamtego przetargu wrócić. Mówiono wtedy o dwóch aspektach: wartości bojowej i offsecie. Wartość bojowa wiadomo czym jest – nie wiadomo do końca która z trzech propozycji (F-16, Mirage, Gripen) była najlepsza bojowo, ale rządząca wtedy SLD podkreślała, że Amerykanie (czyli F-16) zaproponowali najwyższy offset. Offset to nic innego jak obietnica inwestycji w zamian za kontrakt. Jednak to nie miały być zwykłe inwestycje tylko takie z nowoczesnymi technologiami. Podawano przykład Finlandii, która dzięki offsetowi ma Nokię (wtedy niekwestionowanego lidera w komórkach). Chyba nie przesadzę piszą, że offset okazał się fikcją i nabijaniem Polaków w butelkę. W przeciwieństwie do ceny (3,5 mld za same samoloty potem około 0,5 mld za dozbrojenie oraz nie wiem ile za szkolenia pilotów), którą trzeba było zapłacić Amerykanom.

 

Już wtedy pojawiły się głosy, że zamiast kupować technologię z lat 60. (wtedy skonstruowano F-16) może lepiej włożyć te pieniądze w rozwój własnego projektu samolotów bezzałogowych. Już wtedy wiedziano, że przyszłość lotnictwa to drony. Brzmiało to bardzo odważnie i władze tematu nie podjęły. Jednak w przypadku przetargu na śmigłowiec powinien on zostać podjęty jak najbardziej, ponieważ posiadamy w Polsce fabrykę bardzo dobrych śmigłowców. Jeżeli więc przetarg na śmigłowce dla Wojska Polskiego wygra amerykański Sikorsky lub inna zagraniczna firma to rząd polski będzie można uznać za jednego z większych wrogów polskiej gospodarki.

5 comments

  1. Emir pisze:

    W Polsce jest dwu producentow smiglowcow:
    A – Mielec produkuje wg Sikorskiego – BLACK BAWK : http://dlapilota.pl/wiadomosci/polska/magazyn-lotniczy-black-hawk-z-mielca
    B – Swidnik wg wlochow, Augusta – AW 149:
    http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120418/SWIDNIK/120419357;
    oba te helikoptery byly wystawione 3-6 IX br. w Kielcach na Targach Sprzzetu Obronnego
    Mamy dwa bdb. helikoptery PRODUKOWANE W POLSCE

  2. Sejna pisze:

    Dziękuję za komentarz.

    Zdjęcie nie miało być sugestią. Niemniej uważam, że jeżeli mamy wydać 10 mld to powinniśmy spróbować stworzyć swóją maszynę latającą. Jestem przekonany, że polskie zapóźnienie w lotnictwie nie wynika z mniejszych kompetencjach polskich inżynierów czy gorszej pracy polskich robotników tylko z niedofinansowania.

    Rządy niemiecki, francuski, angielski, rosyjski czy amerykański nawet bardzo nie ukrywają swojego szowinizmu gospodarczego. Kiedy dwa lata temu nasz rząd pozwolił upaść stoczniom, rząd Niemiec wspierał swoje stocznie na granicy prawa UE. Nie chciałbym, żeby przetarg zakończył się tak, że Wojsko Polskie będzie latało na zagranicznych maszynach a zakłady w Świdniku albo upadną albo zostaną wykupione.

    • abc pisze:

      Ależ oczywiście, zgadzam się co do tego, że Niemcy wykorzystują własną pozycję w UE do swoich potrzeb. Nawiasem mówiąc to jeden z przykładów pokazujących, że cała ta integracja europejska jest nonsensem. Ale to nie ma tu nic do rzeczy, więc wracając do tematu – jestem jak najbardziej za tym, aby jeśli jest taka możliwość kupować produkty polskie. Niestety w tym przypadku nie ma takiej możliwości, bo maszyny produkowane w Polsce jako polskie produkty, poza właśnie m.in. konstrukcjami Sikorskiego, są proweniencji radzieckiej, ot choćby te Sokoły. Nie możemy kupując nowy sprzęt pozostawać w epoce techniki radzieckiej. Jest szansa odciąć się od tego i trzeba to wykorzystać, kupując sprzęt produkowany w którymś ze starych krajów NATO. ALBO skonstruować swoją maszynę od podstaw, ale nie na bazie jakiejś poradzieckiej konstrukcji.

      • abc pisze:

        Małe sprostowanie. Maszyny mogą być oczywiście produkowane w Polsce, ale na licencji któregoś z krajów NATO. Lub konstrukcja autorska. I tyle.

  3. abc pisze:

    Rozumiem, że zdjęcie sugeruje jakiego wyboru powinien dokonać MON? Najpierw krytykujecie F-16, że to technologia już przestarzała, a potem sugerujecie, że powinniśmy kupić co – Sokoły wyprodukowane na, o zgrozo, radzieckiej licencji, pamiętające jeszcze lata ’80? To ma być modernizacja sił zbrojnych? Musimy w końcu zapomnieć o rupieciach radzieckiej proweniencji i wybierać rozwiązania zachodnie, natowskie, albo, jeszcze lepiej, samemu coś skonstruować, ale od podstaw.

    A co do f-16, to był to prawdopodobnie najlepszy wybór spośród oferowanych maszyn – można tylko ubolewać, że zamówiono ich śmiesznie małą liczbę, a offset rzeczywiście zawiódł oczekiwania.