Do kogo trafiają dotacje unijne dla Polski?

a2

W polskim parlamencie trwają prace nad specustawą, której przepisy, zgodnie z pomysłem ministra transportu Sławomira Nowaka, mają pomóc podwykonawcom, którzy pracowali przy budowie dróg i autostrad, ale ze względu na bankructwo firmy wykonawczej nie otrzymali zapłaty za swoją pracę. Ustawa dość gładko przeszła przez Sejm, natomiast problem rozpoczął się w Senacie, ponieważ została ona skrytykowana przez senatora Platformy Obywatelskiej, która przecież ustawę przygotowała. Proponuję jednak na moment zostawić emocje i smaczki polityczne wokół tej sprawy i przyjrzeć się jednej wypowiedzi pracownika Ministerstwa Transportu:
To działanie celowe, żeby tym kryterium ściągnąć do Polski zagraniczne firmy budowlane. Polacy wiedzą, że za tak niskie ceny nie da się budować. Nie ryzykują, bo nie stoją za nimi gigantyczne koncerny. Wystarczy spojrzeć na to, kto buduje w Polsce drogi jako główny wykonawca. Wszystko to zagraniczne firmy. I pieniądze, które UE przydziela nam na rozwój, wracają do kasy niemieckiej, francuskiej czy hiszpańskiej”.

To znamienne wyznanie – przedstawiciel jednej z ważnych polskich instytucji rządzących przyznaje, że pieniądze, o które nasi politycy tak walczą w Brukseli, potem jeszcze energiczniej się chwalą tym, że je wywalczyli tak naprawdę służą temu, żeby niemieckie czy francuskie koncerny mogły te pieniądze zarobić. Te pieniądze mogłyby długo krążyć w obiegu polskiej gospodarki, gdyby warunki przetargów unijnych były ustalane inaczej. Polski budowlaniec płaciłby w Polsce za polskie produkty. Z tego podatki trafiałyby do polskiego fiskusa za co rząd mógłby dalej budować lubo podnosić poziom szkolnictwa, służby zdrowia. Tymczasem obieg unijnych dotacji dla Polski przypomina kredyt hipoteczny (dla niewtajemniczonych: osoba, która dostaje taki kredyt nie widzi go na swoim koncie, bo od razu trafia on na konto sprzedającego/dewelopera) – Polska dostaje jakieś pieniądze, które w szybkim tempie trafiają na konta zagranicznych koncernów, które wydadzą je już u siebie w kraju, zapłacą tam podatki dzięki czemu Niemcy czy Francuzi będą mieli jeszcze lepsze szkolnictwo i jeszcze lepszą służbę zdrowia i będą mogli wybudować lub naprawić jeszcze więcej dróg.

Jest coś niezdrowego w tym, że polski rząd układa specyfikacje tak, aby były szkodliwe dla polskich firm.

14 comments

  1. pamcia pisze:

    Nie oszukujmy się, na wykopie nikt nie myśli.

  2. Raga138 pisze:

    Prosiłbym autora, by wpierw zaznajomił się z polskim i europejskim rynkiem budowlanym w skali makro (budowa autostrad, dużych obiektów). W skrócie: mało polskich firm stać na podjęcie się dużych inwestycji w roli głównego wykonawcy. To tak w wielkim skrócie.

    • badaniowiec pisze:

      Dokładnie – dlatego właśnie zasada konkurencji na otwartym europejskim rynku jest dla naszej branży budowlanej szkodliwa. Najpierw powinniśmy pozwolić, aby na zleceniach od polskiego rządu polskie firmy urosły i zdobyły odpowiednie doświadczenie, zasoby oraz technologię i w tedy możemy otwierać rynek. Wtedy można mówić o konkurencji, a tak nie mamy ani niskich cen, które powinien nam zapewnić wolny rynek, ani nasze firmy nie mają możliwości rozwoju, bo zlecenia od GDKiA są tak dzielone, że polskie firmy są zbyt małe, aby je samodzielnie móc przyjmować.

      • Exploder pisze:

        A najlepszym przykładem tego do czego prowadzi „ochrona” dawana przez rząd jest Poczta Polska… Dziękuję za taką ochronę.

        • badaniowiec pisze:

          Argument nietrafiony, bo rynek pocztowy nie jest „chroniony” przed podmiotami zagranicznymi tylko po prostu zmonopolizowany z mocy prawa. Uwolnienie polskiego rynku dla podmiotów z całej UE nie pomoże np. inPostowi tylko Deutsche Post, bo mają nieporównywalne zasoby. Chodzi o to, żeby umożliwiać konkurencję wewnętrzną, a nie „chronić” monopolistów przed innymi polskimi firmami.

    • elvis pisze:

      No teraz już nawet jako podwykonawcy nie zaistnieją

  3. Mysl pisze:

    Wiecie co, to moze Niemcy czy Francuzi niech nie placa do UE wiecej, a u siebie buduja cokolwiek, zreszta za swoje pieniadze. A tak piszecie jakby ktos kto dal sasiadowi 100 zl, bo biedny i potem sasiad zawolal go, zeby mu naprawil piec gazowy i ten mu naprawia za 100 zl. A moze pomyslcie, ze ten jeden z drugim nic nie za darmo i se za 100 zl zatrudni tego biednego. Artykul jak zwykle napisany przez jakiegos przymula, dziekuje

    • badaniowiec pisze:

      Nie ma jak argument ad personam, co? Skoro lepiej się poczułeś to może zastanów się, czy nie byłoby dla nas lepiej, żebyśmy wykorzystali te „100 zł” i nauczyli się sami sobie „piec naprawiać”?

      To że właściciel gorzelni „daje” nam stówę, żebyśmy u niego kupili wódkę, to nie jest prezent, ale inwestycja… w nasze uzależnienie od niego. Zwróci mu się wielokrotnie.

      Nie myślisz chyba, że ktoś tu jest takim „przymułem” żeby wierzyć w to, że wujkowie z Francji i Niemiec będą nam piece za swoją kasę wiecznie naprawiać, co?

      • Mysl pisze:

        dobre, jak dasz rumunowi 10 zl i potem on przyjdzie do ciebie sie ostrzyc i wezmiesz 10 zl. a moze jakby mu nie dal i mial juz te 10 zl i nie robil, bo co to za interes dac 10 zl i robic potem znow za 10 zl zeby je odzyskac, zaden. ograniczenie umyslowe totalne.

    • Władek pisze:

      „Artykul jak zwykle napisany przez jakiegos przymula”
      Typ komentarza, który więcej mówi o komentującym niż o komentowanym.

    • Karol pisze:

      Jako adwokat Niemców i Francuzów, powinieneś im powiedzieć – cytuję Ciebie: „Niemcy czy Francuzi niech nie placa do UE wiecej”.

      Ale oni Cię nie posłuchają, bo więcej z tej unii wyciągają niż płacą.

      Głupki tylko myślą, że „ktoś coś nam daje za darmo”. Głupki, albo prowokatorzy.

      Polska jest krajem-kolonią. Kolonią cudzych interesów. to się przekłada na długi, bezrobocie i małe dochody. Czy trzeba większych dowodów?

      • elvis pisze:

        Dokładnie nie ma nic za darmo kiedy wreście zrozumiecie że te dotacje do dłuższym terminie fikcja. Macie dotację ale przestańcie łowić ryby, produkować to i tamto, bo my to mamy i od nas bierzcie nieco taniej . A jakość droga unio jakość ? Nie zadawaj głupich pytań Polsko żryj nasze rzodkiewki z holandi o smaku wody co przywozimy tirami i wam asfalt rozjeżdżamy.żryj to bo dotacje na drogi dostaliście przecież.

  4. asd pisze:

    Żadne odkrycie. Głupi polsku naród (głupi dla mnie wiedziałem co się święci) wybrał głupi rząd który działa na szkodę Państwa Polskiego. Wybory parlamentarne pokazały jednoznacznie społeczeństwo Polskie chce malwersacji, nadużyć, bankructw, oszustw dla tego głosowali w większości na PO i chcą stać się kolejnym Landem Niemiecki POlandem :)

  5. anty pisze:

    Niestety.Wszyscy dbają o własny interes , a władza w Polsce nabija sobie kieszeni łapówkami i działa wbrew interesom narodowym.