Sprzedaż Onetu a sprawa polska.

Onet.pl w 2000

Stało się: niemiecko-szwajcarski Ringier Springer Media  kupił od TVN portal Onet.pl. Za 956 mln złotych stał się właścicielem 75% akcji. Oznacza to, że jeden z głównych graczy w polskim internecie i jeden z nielicznych wśród czołowej dziesiątki, który jeszcze należał do polskiego kapitału przechodzi w obce ręce. Inna sprawa, że gdyby pozostał w ręku TVN to też przestałby być polskim, bo koncern telewizyjny przechodzi w ręce francuskiego Vivendi (Canal+).

Należy się liczyć z tym, że w związku z tym część podatków powędruje zagranicę i na pewno cały zysk. W przypadku takiej branży jak media sprawa jest o tyle istotna, że nie chodzi tylko o pieniądze, ale o wpływ na nasze zbiorowe wyobrażenia. Czy dziennikarz zatrudniony w gazecie, radiu, TV czy portalu należącym do niemieckiego właściciela nie zastosuje samoograniczenia w dociekliwości w sprawie np.: wykorzystywania pracowników w niemieckiej sieci sklepów działającej w Polsce? Mam nadzieję, że nie, ale jestem przekonany, że w mediach tych, często przeczytamy/usłyszymy, że kapitał nie ma ojczyzny, że obcy kapitał inwestujący w Polsce to same dobrodziejstwa, a patriotyzm to przestarzała idea, która musi ustąpił przed prawem do nieograniczonej konsumpcji. Na Onet.pl co miesiąc wchodzi 70% polskich internautów – to potężne narzędzie, które między wierszami tysiąca informacji dziennie wskazuje nam co jest fajne, a co wypada taktownie wyśmiać.

Powyżej opisany mechanizm uważam za normalny – nie zamierzam z nim walczyć. Chodzi jednak o to, że pozostawanie części gospodarki w rękach narodowych to najlepszy mechanizm zabezpieczający demokrację przed zakusami wielkich koncernów, które na dłuższą metę ideę demokracji wypaczają i wykorzystują tylko do pomnażania zysków kilku osób na szczycie. Należy pamiętać, że kupiła go firma, która w Polsce posiada już jedną z najczęściej czytanych gazet codzinnych: Fakt, tygodnik opinii Newsweek,  Forbes’a oraz kilka pomniejszych portali tematycznych. Nasz umysł działa tak, że jeżeli usłyszymy jakąś informację raz to nie koniecznie jej ulegamy, ale już powtórzenie w niezależnym źródle uprawomocnia wiadomość. Ilu odbiorców informacyjnej papki czytając coś w Newsweeku i na Onecie jednocześnie będzie wiedziało, że to nie są niezależne źródła informacji? Jest to w pewien sposób zagrożenie dla pluralizmu.

Rozwój mediów internetowych ciągle postępuje. Chociaż nadal nie zarabiają one tak dużo, jak telewizje to jednak wielu analityków oczekuje, że w najbliższym czasie nastąpi tu duża zmiana. Na zakończenie pozostaje pytanie, dlaczego rodziny założycieli Grupy ITI sprzedali Onet.pl? Ano musieli! Sukces tej spółki został opłacony z kredytów, które w końcu trzeba spłacić. Niestety nie udało się stworzyć polskiego koncernu, który reprezentowałby naszą gospodarkę na arenie światowych mediów. Została stworzona silna telewizja, która będzie francuska (ciekawe, czy Canal+ w ogóle pozwoli na zachowanie marki TVN) oraz duży portal, który w naszym kraju będzie reprezentował interesy niemiecko-szwajcarskiego koncernu.

One comment

  1. vava pisze:

    No coż, mozna powiedzieć, Polacy sami sobie są winni. Za dużo wykształconej ciemnoty jest w tym społeczeństwie. Co prawda za dużo także niewyszkolonego cwaniactwa tworzącego przestępczość zorganizowaną, dziś nawet działającą z przyzwolenia prawa. Ta rzesza wyborców została zmanipulowana.
    Poddana dywersji etycznej, która poza standardowymi metodami demoralizacji, takimi jak rozpowszechnianie pornografii, rozpijanie społeczeństwa, szerzenie korupcji w aparacie państwowym itp., może się też posługiwać metodami bardziej wyrafinowanymi, a polegającymi na szerzeniu w społeczeństwie zasad etycznych niebezpiecznych dla równowagi funkcjonalnej danego społeczeństwa. Działania tego typu sprowadzają się najczęściej do rozpowszechniania haseł mówiących o przeżyciu się zasad etycznych panujących w danym społeczeństwie, przy równoczesnym niewdrażaniu nowych norm etycznych. Stosuje się też przy tym hasła odwołujące się do osobistych korzyści uzyskiwanych przez łamanie norm etycznych.
    uważam że dużo osób zrezygnuje z Onetu. Powstaje cała rzesza portali Polskich i to jest obiecujące.
    Nie mozna być jednak biernym, zrzeszajmy się, układajmy plany jak bronić naszych Polskich interesów.