Zmiana klimatu?

Jan Kulczyk to sztandarowa postać polskiego biznesu po 1989 roku. Jego działalność jako przedsiębiorcy kojarzy się z dużymi prywatyzacjami i sprzedażą polskich przedsiębiorstw rozmaitym podmiotom międzynarodowym (Telekomunikacja Polska SA, Kompania Piwowarska). Z patriotyzmem ekonomicznym ma to niewiele wspólnego. Dlatego dziwić może wywiad, który ukazał się kilka dni temu w „Rzeczpospolitej” (w pierwszym tegorocznym numerze). Zaczyna się on od mocnej wypowiedzi

W Polsce trwa debata publiczna na temat repolonizacji polskich banków. Czy mamy szanse, by w momencie osłabienia zagranicznych spółek przejąć ich polskie aktywa?

A dlaczego tylko polskie aktywa? A dlaczego tylko banki? To może jeden z ostatnich momentów na skuteczne, skokowe podniesienie konkurencyjności polskich firm, a zatem i kraju.

I na tym się nie kończy. Dalej czytamy między innymi:

na pewno jest teraz czas, by rozejrzeć się w regionie i odegrać rolę, w której wcześniej się nie widzieliśmy ani nas nie obsadzano. Nie myślmy jedynie o polonizowaniu banków. Myślmy o polonizowaniu Europy

Wprawdzie, jak można się domyślać po lekturze wywiadu, Kulczyk mówi to wszystko w celu stworzenia przyjaznego klimatu wokół jego kolejnych planów biznesowych. Niemniej jednak, tego rodzaju wypowiedzi pokazują, że klimat wokół patriotyzmu ekonomicznego rzeczywiście się zmienia.

Comments are closed.