Obywatele przeciw sprzedaży Lotosu

Na ostatnim posiedzeniu sejmu VI kadencji odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zachowaniu przez Państwo Polskie większościowego pakietu akcji Grupy Lotos SA (treść projektu i uzasadnienia).

Jest to wspaniały i bardzo budujący przykład odwagi i determinacji w walce o dobrobyt gospodarczy naszego kraju. Warto zapoznać się z wystąpieniem pełnomocnika komitetu inicjatywy ustawodawczej, który przedstawia szereg rzeczowych argumentów ekonomicznych za tym, aby gdańska firma pozostała w polskich rękach (treść wystąpienia).

O Grupie Lotos SA (źródło: polskilotos.pl)

Grupa LOTOS to polska grupa kapitałowa skupiająca kilkanaście spółek produkcyjnych, handlowych oraz usługowych, głównie z branży przetwórstwa ropy naftowej i dystrybucji produktów ropopochodnych (paliw, olejów, asfaltu, smarów itp.). Najważniejszą jej częścią jest rafinacja ropy naftowej zlokalizowana w Gdańsku – jest to największe przedsiębiorstwo na Pomorzu i druga pod względem przerobu rafineria w Polsce.

Spółką matką grupy kapitałowej jest spółka Grupa LOTOS S.A., co powoduje, że dla uniknięcia nieporozumień używa się czasem nazw Grupa Lotos S.A.(dla spółki) i Grupa kapitałowa LOTOS (dla grupy kapitałowej). W skład grupy kapitałowej wchodzi kilkanaście spółek córek zatrudniających łącznie ponad 5 tys. pracowników. Jedną z nich jest najnowocześniejszy przewoźnik towarowy na polskim rynku kolejowym – spółka LOTOS Kolej – o której pisaliśmy niedawno w kontekście zakupu pierwszej od 20 lat lokomotywy elektrycznej polskiej produkcji. Rafineria Gdańska zakończyła w kwietniu 2011 proces rozbudowy nazywany Programem 10+, dzięki czemu może przerabiać ponad 10 mln ton ropy naftowej rocznie i dzięki czemu jest najnowocześniejszą rafinerią na świecie!!!

Lotos to także jeden z największych mecenasów sportu w Polsce. To sponsor klubu żużlowego GKS Wybrzeże, Lechii Gdańsk, koszykarek Lotos Gdynia, siatkarzy Lotos Trefl Sopot , Polskiego Związku Narciarskiego i wielu innych. To miedzy innymi dzięki Lotosowi biega Justyna Kowalczyk i skakał Adam Małysz.

Historia obywatelskiego projektu

Powstanie projektu było reakcją na złożoną rok temu zapowiedź ministra Aleksandra Grada sprzedaży posiadanych przez Skarb Państwa 53,19% udziałów w spółce. Od początku nie była brana przez rząd możliwość przejęcia Lotosu przez jedną z polskich firm z branży, np. Orlen lub PGNiG. 16 września 2010 roku Dziennik.pl pisał:

Minister skarbu Aleksander Grad powiedział w czwartek, że resort chce jeszcze we wrześniu zaprosić inwestorów branżowych do międzynarodowego przetargu w sprawie prywatyzacji Lotosu. „Spróbujemy to zrobić jak najszybciej” – powiedział dziennikarzom. Pytany o możliwość udziału w tym przedsięwzięciu PGNiG, odparł: „Nie rozważam takiego scenariusza”.

Jeszcze większy niepokój o los polskiego koncernu paliwowego wzbudziła wypowiedź Premiera w marcu tego roku. Chociaż lista oferentów została przez rząd utajniona to od początku mówiło się o zainteresowaniu koncernów rosyjskich. Odnosząc się do pytania o możliwość zakupu Grupy Lotos SA przez Rosjan Donald Tusk powiedział (źródło: money.pl):

Na pewno nie będzie jakichś ideologicznych zakazów na robienie wspólnych interesów. Nasi sąsiedzi są również od tego, abyśmy robili z nimi wspólne interesy. [...] Nie ma kraju, który wzgardziłby pieniędzmi inwestorów i Polska nie jest krajem, który może się od inwestorów odwracać. [...] Ze względu na pozycję surowcową Rosji i na nasze częściowe – Bogu dzięki – tylko, ale jednak uzależnienie od strony rosyjskiej, wskazana jest pewna ostrożność i powściągliwość. [...] To nie będzie rewolucyjna czujność, ale wystarczająca, żeby nie popełnić żadnego błędu.

Zupełnie innego zdania są nie tylko polscy politycy, ale także były komisarz Unii Europejskiej Günther Verheugen. Podczas marcowej konferencji „Bezpieczeństwo w sektorze energii w basenie Morza Bałtyckiego” Verheugen powiedział (źródło: wybrzeze24.pl):

Aktywa strategiczne, a z takimi mamy do czynienia w tym przypadku, nie powinny być kontrolowane przez kraje spoza Unii. Do takich inwestycji należy podchodzić z dużym dystansem.

Być może wypowiedź premiera na otwarciu nowych instalacji technicznych w gdańskiej rafinerii stała się katalizatorem dla zawiązania się obywatelskiego komitetu inicjatywy ustawodawczej. 24 marca złożono w Sejmie projekt ustawy, a 5 maja Marszałek Sejmu zarejestrował Komitet, który od tej chwili mógł zbierać podpisy poparcia pod projektem ustawy. Do zebrania wymaganych 100 tys. i jeszcze dodatkowych 55 tys. wystarczyły 3 miesiące. W zbieranie podpisów zaangażowało się szereg organizacji, m.in. Kluby Gazety Polskiej, NSZZ Solidarność, Prawo i Sprawiedliwość.

Ostatecznie udało się doprowadzić do I czytania w Sejmie. Pierwszym sukcesem na tym etapie jest fakt, iż nie odrzucono projektu w I czytaniu. Przegłosowano na razie skierowanie ustawy do prac w komisji, co przedstawiciele inicjatywy Polski Lotos skomentowali słowami:

trzeba tu dodać że klub PO nie popiera samego projektu, ale niby ze względu na szacunek dla osób które złożyły podpisy wnioskuje o skierowanie sprawy do komisji … tak naprawdę zapewne przestraszyli się że tą sprawę przegrają w głosowaniu

Pytanie, które się nasuwa w związku z tą sprawą na koniec to, o które głosowanie chodziło? O te nad projektem, czy o te większe – 9 października?

Comments are closed.